3 września 2012

Czytacie ?

Bo ja owszem, jeżeli książka mi się spodoba potrafię czytać całą noc aż skończę. Kiedyś wydawało mi się to niewykonalne,w ogóle czytać książki z własnej woli. Na szczęście to było dawno! :)
Dzisiaj chcę Wam zachęcić do przeczytania dwóch z moich ulubionych książek.
Pierwsza to :



pierwszy tom trylogii pt. „Jeździeć miedziany” Paulliny Simons
Książkę którą poleciła mi koleżanka od razu ostrzegając ze 'pierwsze 100 stron będzie nudne ale przebrnij, zobaczysz że nie pożałujesz'. I faktycznie te pierwsze sto stron czytałam ponad miesiąc i odłożyłam tę książkę. Potem czytałam coś innego. Aż w końcu z braku laku zaczęłam czytać dalej i uwierzcie w tej chwili nie wybaczyłabym sobie, gdybym nie znała tej powieści. Historii miłości na miarę 'Zmierzchu' dla mnie o wiele ciekawszej bo osadzonej w prawdziwych realiach. Jeszcze teraz często do niej wracam. Ale nie będę Wam pisała wszystkiego. Po prostu przeczytajcie a nie pożałujecie.


Opis:

Opowiedziana z epickim rozmachem historia wielkiej namiętności, szukającej spełnienia w nieludzkich warunkach systemu totalitarnego.

Wojna i miłość, bohaterowie i zdrajcy, fascynujące postaci i ich losy, które pozostają w pamięci na długo po przeczytaniu książki.

Jest czerwcowe przedpołunie 1941 roku. Niemcy atakują Związek Radziecki. Siedemnastoletnia Tania Mietanowa poznaje młodego oficera Aleksandra Biełowa. Wybucha między nimi miłość, żarliwa, ale też trudna i niebezpieczna w tych strasznych czasach.
Aleksander musi ukrywać swoją tożsamość. Jest Amerykaninem szantażowanym przez podwładnego- jedynego człowieka, który zna głęboko skrywaną tajemnicę jego pochodzenia.

Wojna i blokada Leningradu, niczym rozszalała Newa w poemacie Puszkina „Jeździec Miedziany”, w straszliwy sposób niszczą dawne życie, a Aleksander i Tania jak bohaterowie poematu stają się ofiarami żywiołu. Mimo to udaje im się przeżyć chwile pełne miłości i szczęścia. Czy ocaleją , czy zdołają uciec z kraju, nazwanego później „imperium zła”?

Paullina Simons urodziła się w Leningradzie w rodzinie dysydenckiej. Jej dziadkowie i rodzice ciężko doświadczeni przez wojnę i komunizm, wyemigrowali do Stanów Zjednoczonych w 1973 roku, kiedy Paullina miała 10 lat. Jest autorką besstselerowych powieści: Dziewczyna na Times Square, Tully, Jedenaście godzin. Powieść : Jeździec Miedziany, a następnie jej kontynuacja: Tatiana i Aleksander i Ogród Letni, przyniosły autorce światowy sukces.


                                                                ***

Następną książka którą chciałabym Wam polecić, jest książka Joanny Chmielewskiej pt. „Wszystko czerwone' rasowy kryminał przy którym naprawdę można się uśmiać. Zdecydowany ulubieniec na jesienne wieczory. Gdy dopada nas chandra.



~fragment~
Samochód numer pani jaka jest ?- zwrócił się pan Muldgard do Alicji.
Alicja spojrzała na niego, a potem na kartkę, przyczepioną do ścianki regału.
- BM 18 235. Dlaczego ?...Co się stało ?
Pan Muldgaard powtórzył numer po duńsku. Obaj ze specjalistą popatrzyli na siebie. Wydawali się nieco wstrząśnięci. W napięciu oczekiwaliśmy wyjaśnienia.
-Niedobrze- powiedział pan Muldgaard z troską- Bardzo źle. Wielki ogień na autostrada, samochód volvo zadawał cios do cysterna z benzyną. Numer jego nader podobny...
-Thorsten...!- krzyknęła pobladła gwałtownie Alicja.
Wszystkich nas podniosło z miejsc. Trzeci zamach tego samego dnia to już wydawało się za wiele! Specjalista powiedział coś po duńsku i Alicja jak by skamieniała.
-Co on powiedział ?! - krzyknęła nerwowo Zosia, szarpiąc ją za ramię- Co on mówi ?!
~fragment~

A Wy macie takie książki do których wracacie? Podzielcie się tytułami :)



4 komentarze:

  1. Harry Potter!:) I to będzie płytkie, ale zmierzch też:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czytałam kiedyś Harry'ego Potter'a ale jakoś nie podszedł mi :) Zmierzch przeczytałam, jednak jak wyżej napisałam 'Jeździec Miedziany' dla mnie jest dużo ciekawszy :)

      Usuń
  2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  3. Też uwielbiam Chmielewską, a zwłaszcza książki w których jest Alicja :D "Wszystko czerwone" czytałam nawet kilka razy, pan policjant jest nie do podrobienia :D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy zostawiony komentarz :)
Każdy czytam z uśmiechem, i na każdy staram się odpowiedzieć.:)
Cieszę się, że znaleźliście czas na mojego bloga, zawsze staram się odwdzięczyć tym samym :)

Luśka :)