6 stycznia 2014

Max Factor Fantasy Fire- Kolejne moje chciejstwo spełnione :)

Chyba jako jedyny ten lakier, ze wszystkich jakie znam i widziałam narobił tyle szumu. Do mnie jakoś tak nie docierał, nie docierał aż pewnego dnia stwierdziłam: "hyyyy muszę go mieć". I będąc w mieście, odwiedziłam chyba wszystkie drogerie i okazało się, że w żadnej nie spotkałam szafy MaxFactora :O Dopiero wczoraj będąc w Szczecinie w SuperPharm, zupełnie przypadkiem rzuciła mi się ich szafa w oczy i myślę, zobaczę. I był i już jest u mnie. I już mam pomalowane nim paznokcie.Nie mogę się napatrzeć idealny kolor na te bure dni :) Choć może na paznokciach nie daje efektu takiego na jaki wygląda w buteleczce i tak jest świetny. Tym bardziej, że efekt w dużej mierze zależy od bazy na jaką nałożymy lakier :) Niestety sam w sobie nie jest mocno kryjący, na którymś blogu przeczytałam, że dziewczyna położyła 7 warstw!! Ja sobie ułatwiłam życie, i położyłam go na fiolet od GR Paris nr 216, który goły mogliście oglądać >>TU<< , na paznokciach mam jedną warstwę fioletu i jedną fantasy fire :







Pewnie będę jeszcze chciała Wam pokazać jak wygląda na innej bazie, choć od początku wiedziałam, że kupuję ten lakier głównie dla efektu jaki daje na fiolecie. Miłego dnia. Pewnie wtedy kiedy Wy będziecie to czytać ja będę "ciężko" pracować :)

Luśka!

10 komentarzy:

  1. Świetne zestawienie z lakierem Golden - bardzo fajny efekt:-)

    OdpowiedzUsuń
  2. ocho mi się jednak za bardzo nie podoba :/

    OdpowiedzUsuń
  3. A na mnie lakier nie robi dużego wrażenia ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. też strasznie chciałam ten lakier, ale trochę mnie odstraszała cena. dorwałam go jednak w trakcie promocji -40% w rossmannie i bardzo się z tego cieszę, jest prześliczny ^^ najbardziej spodobał mi się chyba na ciemnym fiolecie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja mam już go od roku, a jeszcze ani razu nie uzyłam - musze wreszcie sie za niego zabrac :D

    OdpowiedzUsuń
  6. jest zdecydowanie magiczny! :D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy zostawiony komentarz :)
Każdy czytam z uśmiechem, i na każdy staram się odpowiedzieć.:)
Cieszę się, że znaleźliście czas na mojego bloga, zawsze staram się odwdzięczyć tym samym :)

Luśka :)