11 marca 2014

Lirene Young 20+ pianka myjąca do twarzy i oczu.

I przybywam znów, Witajcie! :)  tym razem z nowością, którą testuję może trochę ponad dwa tygodnie. Ale stwierdziłam, że warto o niej napisać kilka słów. A mowa o piance do mycia twarzy i oczu od Lirene. Energetyzująca samba brazylijska z guaraną. Piankę kupiłam gdy skończył się mój ulubiony żel Effaclar. Który świetnie oczyszczał, a do tego bez problemu zmywał najcięższy nawet makijaż. Niestety jego cena też jest zabójcza za 200 ml płacimy ok 43 zł. Więc postanowiłam poszukać na tą chwilę tańszego zamiennika. I kiedy zwiedzałam Naturę wpadła mi w oko ta właśnie pianka. Głównym powodem było oczywiście obietnica producenta, że pianka jest do twarzy i do oczu. Trochę bałam się, że nie poradzi sobie z moją dość grubą warstwą tuszu i innych mazideł. Ale mile mnie zaskoczyła. Pianka jest mocno skoncentrowana i wystarczy niewielka ilość pianki, którą rozcieramy na mokrej twarzy, spłukujemy i po makijażu nie ma ani śladu. Myślę, że w kategorii zmywanie makijażu mogę śmiało porównać ją do żelu Effaclar. Cera po użyciu tej pianki jest oczyszczona, odświeżona, pięknie pachnie. Może zostawia niewielkie ściągnięcie na skórze ale przy tych wszystkich plusach nie robi mi to różnicy. I tak buzię smaruję od razu kremem.



Kilka słów od producenta :

Składniki:

 A tak wygląda pianka i uwierzcie ledwie nacisnęłam dozownik :
Podsumowanie :
+ odświeża
+ oczyszcza
+ moje pory są dużo mniej widoczne
+ matowi
+ zmywa nawet cięższy makijaż
+ piękny zapach
+ przyjemność stosowania dzięki konsystencji pianki.

- zostawia niewielkie uczucie ściągnięcia.

Myślę, że jasno widać, że polecam tę piankę jak najbardziej. Warto spróbować. :)

Buziaki ;*

1 komentarz:

Dziękuję za każdy zostawiony komentarz :)
Każdy czytam z uśmiechem, i na każdy staram się odpowiedzieć.:)
Cieszę się, że znaleźliście czas na mojego bloga, zawsze staram się odwdzięczyć tym samym :)

Luśka :)